Narzędzie, które daje Ci ciepłe jedzenie, gorącą kawę i spokój ducha — niezależnie od temperatury, wiatru i dostępności butli gazowej.














W polskich lasach rozpalanie ognia poza miejscami wyznaczonymi jest zabronione, a kary za nieostrożność sięgają nawet 30 000 złotych. Palnik spirytusowy to małe, zamykane palenisko — stawiasz je na niepalnym podłożu, kontrolujesz jednym ruchem i gasisz w sekundę. Bez wielkiego ogniska, bez dymu, bez zostawiania śladów. Otwarty ogień w lesie zawsze podlega przepisom, dlatego przed rozpaleniem sprawdź regulamin nadleśnictwa i aktualny stopień zagrożenia pożarowego. Odpowiedzialność jest po Twojej stronie — a my dajemy Ci najlżejsze i najczystsze narzędzie do tego.
„Temperatura w nocy spadła do -4°C, mój Primus nie chciał pracować, a ten maluch zapalił się od pierwszej zapałki. Zagotowałem 400ml wody w niecałe 7 minut. Jestem pod wrażeniem."
„Kupowałem sceptycznie — myślałem, że to kolejna chińska zabawka. Okazał się solidny jak skała. Aluminium grubawe, gwint idealny. Mam Trangia od 10 lat, ten kosztuje 5× mniej."
„Kupiłam Elite z osłoną na wiatr — game-changer. Przy silnym wietrze gazowy był bezużyteczny. Ten z osłoną działał perfekcyjnie. Polecam z całego serca."
„Noszę go jako backup. Waży tyle co nic, zajmuje tyle miejsca co orzech. Dwa razy uratował wyprawę gdy główna kuchenka odmówiła. Nie wyobrażam sobie wyjść bez niego."
„Spirytus 6 zł za litr w Biedronce. Wyprawa 3-dniowa = mniej niż 3 zł na paliwo. To jest ekonomia kuchenki turystycznej, której moi znajomi nie rozumieją."
„W Tatrach dostałam trzy pytania gdzie kupić ten palnik. Odsyłałam tu wszystkich 😂 Sam palnik to absolutny hit. Prosty, lekki, zawsze gotowy."
„Używam na obozach bushcraftowych. Bezgłośny — herbatę o świcie bez budzenia obozu. Nie płoszę zwierząt. Mała, kontrolowana kuchenka. Bezcenne."
„Mąż był sceptyczny, po pierwszym użyciu sam przyznał rację. Prosty jak bułka z masłem — nawet dzieci rozumiały zasadę. Teraz jeździ z nami na każdy wyjazd."
„Testowałem w deszczu przez 20 minut — zapalał się za każdym razem. Pokrywka szczelna, spirytus nie wycieka. Solidna robota. Kupię drugi jako rezerwowy."
„Po wywrotce kajaka palnik wylądował pod wodą. Osuszyłam, wlałam spirytus i działał. Żadna kuchenka gazowa by tego nie przeżyła. Niezastąpiony na spływach."
„Mam go w każdym bug-out bag. Zero konserwacji. Do piwnicy włożysz na rok i będzie działał. Dokładnie to, czego szukałem do zestawu awaryjnego."
„Ważę każdy gram ekwipunku. 28g to jedna z lżejszych rzeczy w plecaku. Z krzyżakiem mam pełen system za cenę jednej kawy w schronisku."
„Potrzebuję sprzętu który działa bezwarunkowo. Przy ekstremalnym zimnie gaz to ruletka — spirytus nie zawodzi. Polecam każdemu, kto chodzi wysoko."
„Cichy, bezdymny płomień — skarb przy fotografowaniu zwierząt. Żaden inny sprzęt nie pozwalał gotować wody tak blisko miejsca fotografowania bez płoszenia zwierzyny."
„Używam na obozach od dwóch sezonów. Dzieci uwielbiają prostotę — wlej i podpal. Brak zaworów to mniej rzeczy, które mogą się zepsuć w terenie."
Kartusze gazowe tracą ciśnienie przy niskich temperaturach. Zawory się zatykają. Uszczelki pękają po sezonie. I nagle — na środku szlaku — szukasz butli, której tu po prostu nie ma.
I siedzisz z zimną zupą, podczas gdy inni już gotują.
Brak mechaniki = brak awarii. Jeden produkt, który działa zawsze i wszędzie — bez prądu, bez serwisu, bez wymówek.
Nie ma co się zepsuć. Brak zaworów, uszczelek, zapalarek. Nalej spirytusu, podpal — i gotowe. Dlatego ten system jest stosowany od dekad.
Alkohol etylowy spala się także przy dużym mrozie. Nie ma ciśnienia, które musi wzrosnąć. Tam gdzie kartusz odmawia — palnik pracuje bez zarzutu.
Stop aluminium klasy lotniczej. 28g. Mniejszy niż puszka piwa. Zmieści się w kubku turystycznym lub bocznej kieszeni plecaka — i zapomnisz o nim, dopóki go nie potrzebujesz.
Zamkniesz palnik z resztką spirytusu i wrzucisz do plecaka bez ryzyka wycieku. Żadnego zapachu, żadnych plam. Szczelność sprawdzona nawet po wywrotce kajaka.
Denaturat dostępny tanio w marketach i drogeriach. Zapomnij o drogich kartuszach w schronisku. Jeden litr = kilkanaście gotowań.
Płomień spirytusowy jest cichy jak szept. Gotujesz o świcie bez budzenia obozu. Nie płoszysz zwierząt. Masz ciszę, dla której w ogóle wychodzisz w teren.



Każdy milimetr zaprojektowany z jednym celem — żebyś mógł zagotować wodę tam, gdzie inne kuchenki odmawiają. Bez kompromisów, bez zbędnych elementów.
Mieści się w kubku turystycznym. 28g całości. Grosze za paliwo na 3-dniową wyprawę. Zero ruchomych części.
Kartusz + palnik = ok. 400–600g i sporo miejsca. Kartusze do 30 zł za sztukę. Traci moc przy dużym mrozie.
Palnik sam w sobie robi robotę. Ale z krzyżakiem i osłoną — stajesz się niezatrzymywalny w każdym terenie i każdej pogodzie.
Bez stojaka palnik leży płasko — gotowanie bez właściwego podparcia naczynia to frustracja. Stojak krzyżakowy rozwiązuje to błyskawicznie. Palnik w środku, garnek stabilnie powyżej — na optymalnej wysokości dla wydajnego spalania. Jeden stojak — drewno, paliwo stałe, spirytus.
Wiatr to największy wróg palnika spirytusowego. Nawet lekki powiew wydłuża gotowanie dwukrotnie lub gasi płomień zupełnie. Zwija się do rozmiaru rolki papieru toaletowego. Stawiasz ją wokół palnika w 3 sekundy i gotujesz spokojnie — niezależnie od tego, skąd wieje.
Każdy zestaw to darmowa dostawa. Każdy zestaw to palnik, który zmienia Twoje wyprawy na zawsze.
Jeśli z jakiegokolwiek powodu palnik Cię nie zachwyci — zwróć go w ciągu 30 dni. Bez pytań, bez tłumaczenia się. Zwrócimy pełną kwotę. Ryzyko jest po naszej stronie.
Ciepły posiłek w terenie to nie luksus — to prawo każdego, kto wychodzi w pole. 28 gramów, które zmieniają wszystko.
ZAMÓW TERAZDarmowa dostawa · 30 dni na zwrot · Bezpieczna płatność · Gotuj z głową